Skóra to nie wszystko - co naprawdę odpowiada za wygląd twarzy?

Przez lata przyzwyczajono nas do myślenia, że wygląd twarzy zależy głównie od jakości skóry.

Dlatego większość osób skupia się na kremach, kwasach, stymulatorach czy zabiegach poprawiających napięcie. Tymczasem skóra jest tylko „ostatnią warstwą" tego, co dzieje się głębiej.

To właśnie dlatego wiele osób mówi: „dbam o siebie, a mimo to wyglądam na zmęczoną".

Bo o wyglądzie twarzy decyduje znacznie więcej niż sama skóra. Ogromną rolę odgrywają:

  • napięcia mięśniowe,

  • ustawienie tkanek,

  • powięź,

  • mikrokrążenie,

  • odpływ limfy,

  • sposób oddychania,

  • stres,

  • a nawet sposób, w jaki układ nerwowy reaguje na przeciążenie.


Twarz jest bardzo silnie połączona z całym ciałem. Jeśli organizm przez długi czas funkcjonuje w napięciu, tkanki zaczynają się do tego adaptować. Pojawiają się:

  • zaciśnięte mięśnie żuchwy,

  • napięta szyja,

  • opadający owal,

  • obrzęki,

  • pogłębione bruzdy,

  • "ciężka" twarz mimo dobrej jakości skóry.

I często nie jest to kwestia wieku. To kwestia tego, w jakim stanie znajduje się nasz organizm.

Dlatego dwie osoby w tym samym wieku mogą wyglądać zupełnie inaczej. Jedna ma lekką, wypoczętą twarz. Druga zmęczoną i napiętą, mimo bardzo dobrej pielęgnacji.


Coraz więcej specjalistów zwraca uwagę na to, że prawdziwa praca estetyczna nie powinna ograniczać się wyłącznie do skóry. Tkanki potrzebują:

  • prawidłowego ukrwienia,

  • dobrej komunikacji nerwowo-mięśniowej,

  • ruchu, elastyczności,

  • odpowiedniego drenażu,

  • i możliwości regeneracji.

Dopiero wtedy skóra może realnie wyglądać zdrowo.

Właśnie dlatego w nowoczesnym podejściu estetycznym coraz częściej pracuje się nie tylko na poziomie skóry, ale również:

  • mięśni,

  • powięzi,

  • układu limfatycznego,

  • oraz napięć zapisanych w ciele.

Bo twarz nie funkcjonuje oddzielnie od organizmu. Ona pokazuje jego stan.